Test blower-door to pomiar szczelności powietrznej budynku. W drzwiach montuje się wentylator w szczelnej ramie, wytwarza różnicę ciśnień 50 Pa względem otoczenia i mierzy, ile powietrza trzeba tłoczyć, żeby tę różnicę utrzymać. Im mniej — tym budynek szczelniejszy.
Wynikiem jest wskaźnik n50, czyli liczba wymian powietrza na godzinę przy tej właśnie różnicy ciśnień. To jedyny sposób, żeby dowiedzieć się, jak przegrody zachowują się naprawdę — obliczenia projektowe tego nie pokażą.
Poza samą liczbą test pozwala zlokalizować nieszczelności. Przy wytworzonym podciśnieniu powietrze wpada do środka wszystkimi szczelinami, a strumień da się wyczuć ręką, wykryć anemometrem albo zobaczyć kamerą termowizyjną jako chłodną smugę. Właśnie w tym trybie znajduje się defekty termiczne, których w normalnych warunkach nie widać.
Najwięcej znajduje się zwykle w tych samych punktach: przy połączeniu ściany z dachem, przy przejściach instalacji, wokół wyłazów i przy ościeżach wymienionej stolarki.
Badanie mierzy szczelność powietrzną, nie jakość ocieplenia. Można mieć budynek doskonale szczelny i słabo ocieplony — i odwrotnie. Oba parametry trzeba traktować osobno, choć wynik testu bywa dobrym wskaźnikiem staranności całego wykonania.
Izolacja wdmuchiwana pomaga o tyle, że gęsto wypełniona przegroda stawia opór przepływowi powietrza i nie zostawia pustek, którymi mogłoby ono krążyć wewnątrz konstrukcji.
Copyright © 2026 Ekofiber. Wszelkie prawa zastrzeżone. Stworzone i wspierane przez strony internetowe pixelis.pl